mieszadła magnetyczne (pdf)
wersja pdf

zakładki

szukaj na psilosophy:  
   

Mieszadła magnetyczne

(Magnetic stirrers)
by

calavera, blacklabrat, splifner180


[ tłumaczenie: cjuchu ]

Według calavera:
http://www.shroomery.org/forums/showflat.php/Number/5585251

1 duży wentylator komputerowy z kontrolą prędkości
4 śrubki pasujące do czterech otworów wentylatora
2 magnetyczne mieszadełka (oryginalne)
1 pudełko po płycie CD
1 zasilacz 12v do wentylatora
1 mały kawałek bluetech

Przyklej jedno z mieszadełek magnetycznych na środku wentylatora. Wkręć 4 śrubki. Mniejszą część pudełka CD połóż na śrubki, wyreguluj śrubki aż pokrywka będzie jak najbliżej, lecz by nie dotykała pudełka.

Podłącz, wyreguluj prędkość, baw się dobrze!




Według blacklabrat:
https://www.shroomery.org/forums/showflat.php/Number/5566663 Chciałbym przedstawić mojego nowego, małego przyjaciela...........


SIR MIX-A-LOT.

OK, Prosto z mostu wyjaśniam, że nie mogę uzyskać za to żadnego uznania. Pomysł jest podkradziony, zainspirowany przez kilka innych osób, które wykonały metodę talerzową na mieszadło magnetyczne zrób to sam. Działa świetnie, a zrobienie go zajęło mi mniej niż godzinę i co najlepsze... nie kosztowało ani grosza. ZA DARMO! Wyciągnąłem tylko kilka przedmiotów, które leżały po domu.

Oto jak zostało to zrobione:

~ Zacząłem od zamontowania wentylatora do kawałków klocków drewna. Podłączyłem wentylator do transformatora. Początkowo zamierzałem dodać wyłącznik ściemniający, lecz po przetestowaniu uznałem, że nie jest konieczny.

~ Następnie, wziąłem pokrywkę od słoika na weki i przykleiłem ją na gorąco pistoletem do górnej części wentylatora. Magnes umieściłem po środku pokrywki. Przetestowałem umieszczenie włączając jednostkę, by upewnić się że nie ma drgań. Gdy magnes był właściwie wycentrowany przykleiłem go na gorąco.

~ Następnie uciąłem dwa drewniane klocki około 3 mm wyższe od wysokości zestawu wiatrak/pokrywka/magnes. Zamontowałem je z boku wentylatora klejem i wkrętami. Przymocowałem do klocków czworobok z pleksiglasu. Jest to powierzchnia podstawy, na której stoi słoik z płynną kulturą.
Włączyłem by upewnić się, że wiatrak kręci się swobodnie.

Sprawdzone. Wszystko chodzi gładko i cicho.

Teraz potrzeba jakichś prętów do mieszania........ Hmmm. Ebay? Nie. Chrzanić ich kupowanie!
Byłem już zdecydowany nie wykładać żadnej gotówki na ten projekt. Po poeksperymentowaniu z kilkoma pomysłami, z których wiele było za głośnych, za wolnych lub wymagałyby wydania moich cennych pieniędzy na piwo......

Przypomniało mi się, że czasem najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze.

Mały kawałek drutu o długości około 5mm jest cichy, skuteczny a co najważniejsze TANI!

Przetestowałem go umieszczając mały kawałek papieru toaletowego w słoiku z wodą i w ciągu godziny rozdrobnił go na małe włókna.

Tak, tak. Już to słyszę. "Czy drut nie zardzewieje?"

Ostatecznie. Lecz nie zanim kultura w płynie będzie gotowa. Są one istotnie jednorazowe, kosztując około 10 centów za 100!

I to wszystko.

Jak dobrze działa? Zobacz pierwszy obrazek!

Wiruje jak Dorotka w tornado.

WŁAŚNIE DODANE

Trzeba podnieść temperaturę kultury w płynie? Spróbuj tego:

Zrobiłem jedno małe ulepszenie do magnetycznego mieszadła Sir Mix-A-Lot.

Zazwyczaj robię moją kulturę w płynie w temperaturze około 26°C. Obecnie temperatury w mojej okolicy są o około 20 stopni za niskie i raczej nie wstawię mojej płyty mieszalniczej do inkubatora. więc................

Moje rozwiązanie:

Usunąłem pleksiglasową podstawkę i tymczasowo zastąpiłem ją 4 litrowym pojemnikiem lexan. Pojemnik jest wyposażony w grzałkę akwariową nastawioną na 30°C oraz w termometr. (Zdaję sobie sprawę, że grzałka jest trochę za duża dla tego konkretnego zastosowania... zamierzam zdobyć mniejszą w ten weekend.)
Teraz mogę nastawić dokładną temperaturę jakiej potrzebuję.

Jeśli nie jesteś pewien jak to zrobić, lub jeśli nie masz pewności czy zestaw wentylator/transformator, który posiadasz, zadziała, mnie nie pytaj. Nie jestem elektrykiem. Poza tym nawet gdybym był, powierzyłbyś życie anonimowemu narkoelektrykowi, który napisał jakieś gówno na stronie internetowej?
Sugeruję byś poczytał, użył google, funkcji szukania na shroomery i zrobił wycieczkę do Radio Shack lub do sklepu z narzędziami i zapytał ich. Nie chcesz przecież spalić swojego domu lub porazić się prądem. Żaden grzyb nie jest tego wart!




by splifner180:
http://www.shroomery.org/forums/showflat.php/Number/5567819

Powinienem wspomnieć, że pomysł ten został w całości podkradziony od blacklabrat i z tego wątku. Pięć grzybów dla niego.

Tak więc desperacko chciałem mieć mieszadło magnetyczne lecz pieniądze mam na rzeczy potrzebne w rodzaju szybkowaru, słoików, itd. Więc gdy przeczytałem ten wątek pomyślałem "niemożliwe, mam przynajmniej pięć niepotrzebnych wiatraczków poniewierających się po tym pokoju i prawdopodobnie dwa razy tyle zasilaczy."

I miałem rację.

Więc zrobiłem sobie działające mieszadło magnetyczne stosując tylko to co poniewierało się po pokoju. Jedyną użytą rzeczą "egzotyczną" była niepotrzebna "miska" do kamieni Go (choć jest kwadratowa). Całość od początku do końca zajęła mi z grubsza 30-40 minut.

Jedynym problemem jest zdobycie magnesów jeśli nie masz poniewierających się z zasady niepotrzebnych dysków twardych.

Ok, oto więc on. Wszystkie części w jednym miejscu:

Widać tu obudowę (pudełko po kamieniach do Go), kilka dowolnej długości opasek ogrodowych (jeśli chcesz użyj żyłkę, nie ma znaczenia), wiatrak komputerowy z przyczepionym już magnesem, superglue (nie pokazany), jakieś podkładki (by odsunąć wiatrak od powierzchni roboczej) i 12V zasilacz wyciągnięty z wielgachnego pudła, które mam wypchane takimi rzeczami.

Montaż był prosty.

* Dopasowałem wiatrak do pokrywy. Użyłem markera do zaznaczenia czterech otworów. Wywierciłem otwory.

* Ściągnąłem izolację z przewodów wiatraka i zasilacza. Połączyłem je. Jeśli wiatrak kręci się w "złą stronę" to przewody połączone są na odwrót lecz nie sądzę by to w czymkolwiek przeszkadzało, jeśli ty również.

* Przyczepiłem do wiatraka magnes od dysku. Powinien się przylepić ponieważ jest to niezwykle silny magnes a wiatrak ma w środku metal. Włączyłem wiatrak.

* W tym momencie celem jest znalezienie "idealnego punktu" dla magnesu, położenia, które będzie powodować najmniejsze drgania zestawu. Milimetr może stanowić różnicę między pomrukiwaniem kociaka a wyrzuceniem magnesu z wiatraka, więc rób małe korekty.

* Gdy znajdziesz idealny punkt, przyklej magnes superglue. Nie kłopotałem się z pokrywką od słoika tak jak blacklabrat.

* Z wiatrakiem skierowanym "do góry" (magnes ku górze), wziąłem jeden koniec opaski i przewlekłem go przez otwór wiatraka z dołu do góry. Wziąłem drugi koniec opaski i przewlekłem go przez równoległy otwór wiatraka. Opaska powinna wyglądać jak lina na huśtawce a sam wiatrak/magnes powinien być drewnianym siedziskiem huśtawki. Opaska kołysze wiatrakiem.

* Nanizałem odpowiednią ilość podkładek na drucianą opaskę by wirujący wiatrak nie uderzył w pokrywę gdy zostanie dociśnięta. Sory za brak zdjęć tego - padły mi baterie w aparacie. Oto rysunek.

* To samo zrobiłem z dwoma pozostałymi otworami. Teraz masz cztery kable, na których huśta się wiatrak z wrzuconymi na nie podkładkami by działały jako wspornik.

* Umieszczasz pokrywę na wiatraku, przewlekając kable przez otwory, które wywierciłeś. Skręcasz kable ze sobą by dobrze przymocować zestaw z wiatrakiem do pokrywy.

* Umieszczasz pokrywę na pojemniku, jeśli chcesz, zrób nacięcie dla przewodów zasilacza. Ja nie zrobiłem.

To tyle. Wszystko zrobione. Oto mieszadło w akcji.

Powinienem zrobić wiele zdjęć. To jedno nie oddaje tego należycie. W pojemniku jest teraz godziwy wir. Ten na zdjęciu jest dość mały.

Powinienem wspomnieć, że istnieją TYSIĄCE sposobów, na które mógłbym zrobić to inaczej. Chciałem jedynie zrobić to z rzeczy, które miałem pod ręką i ... cóż ... to właśnie rzeczy, które miałem pod ręką. Szemrze cicho (istotna jest kalibracja magnesu) i obecnie chodził przez około 80 minut bez żadnego piśnięcia.

Sam pręt mieszający, jak wspominają inne wątki, jest po prostu 2 cm kawałkiem żelazawego (magnetycznego) [ferromagnetycznego] metalu. Po prostu odciąłem kawałek ze szpuli przewodu uziemiającego, który się poniewierał. Do diaska, nawet mały gwóźdź mógłby zadziałać perfekcyjnie. Jutro zdobędę trochę folii termokurczliwej by owinąć nią pręt. Próbowałem różnych rozmiarów (myślę, że 2 cm jest optymalne) i próbowałem z kilkoma kawałkami metalu (jak dla mnie działały okropnie, zbijały się ze sobą). Jutro prawdopodobnie spróbuję przyczepić dwa kawałki metalu by spolaryzować końce czegoś niemagnetycznego, uszczelnić folią termokurczliwą i zobaczyć jak zadziała. Kto wie?

[ tłumaczenie: cjuchu ]



szukaj na psilosophy:  
 
Odsłon
od 07.09.2016



komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze

. .twój komentarz :

nick / ksywa :



komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze komentarze



PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ ForuM ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2017